Nowe dopłaty do czynszu mają ruszyć od początku 2019 roku

Polski rynek mieszkaniowy wygenerował sporą niszę, w której znalazły się osoby mające zbyt wysokie zarobki, aby dostać mieszkanie z zasobów miejskich i jednocześnie zbyt niskie, żeby kupić mieszkanie własnościowe. To przede wszystkim osoby stosunkowo młode, na początkowym etapie swojej drogi zawodowej, które nie osiągnęły jeszcze maksimum możliwości dochodowych lub pracujące na umowach śmieciowych. Dla tej grupy przewidziano na przykład program Mieszkanie Plus, ale okazało się, że problem stanowią także opłaty czynszowe, które młodzi ludzie są zobowiązani wnosić regularnie w zamian za możliwość mieszkania w lokum z rządowego programu.

Dach nad głową to zobowiązanie

Młodzi ludzie po osiągnięciu około 22-25 lat pragną wieść już samodzielne życie. Pracują, imprezują, zakładają rodziny itd., a do tego wszystkiego potrzebna jest wolność, bez ciągłej kontroli ze strony rodziców. Niektórzy z nich mają szczęście i otrzymują swój oddzielny dach nad głową od rodziny albo od miasta. To oczywiście doskonałe warunki do kreowania swojej drogi życiowej, ale także nowe zobowiązania finansowe. Każde mieszkanie, nawet to własnościowe, generuje koszty. To opłaty czynszowe, należności za zarządzanie nieruchomością, fundusz remontowy, rachunki za prąd i gaz oraz inne płatności.

Rząd pomaga w opłatach czynszowych

Z czasem okazało się, że niezależnie od sposobu uzyskania lokum, młodzi ludzie mają problem z płynnym wnoszeniem obowiązkowych opłat czynszowych. Dlatego rząd opracował nowy rodzaj pomocy, tzw. ulgi czynszowe. Oczywiście do tej pory pomoc społeczna oferowała takie ulgi, ale były one przeznaczone były w zasadzie wyłącznie dla najuboższych. Urzędnicy stosowali wyśrubowane kryteria, gdzie pod uwagę brane były bardzo niskie dochody wraz z limitem metrów kwadratowych przypadających na jednego członka rodziny. W skrócie, zasiłek mieszkaniowy dostawały wyłącznie rodziny o niskich dochodach, mieszkające w małych mieszkankach.

Nowy projekt, którego realizacja ma mieć wejść w życie od 1 stycznia 2019 roku ma nieco inne założenia, a adresatami pomocy ma być nawet 40% społeczeństwa. Nowe ulgi czynszowe mają przysługiwać osobom, których miesięczne dochody nie przekraczają 60% przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej, tj. 2 563 zł netto. Oprócz tego limit ten ma być podnoszony o 30 punktów procentowych za każdą dodatkową osobę w gospodarstwie domowym, tj. o 1 281 zł, co sprawia, że uprawnienia do uzyskania tej pomocy uzyska zdecydowanie więcej obywateli.  Program dopłat czynszowych ma objąć lokale nowe zasiedlone przez pierwszych najemców oraz mieszkania, które zrewitalizowano w ramach umów pomiędzy gminami a inwestorami.

Wysokość ulgi czynszowej będzie obliczana dla każdego indywidualnie. Mało tego, dopłaty będą zróżnicowane na terenie naszego kraju, a ich wysokość będzie obliczana na podstawie przeciętnych kosztów budowy dla konkretnej gminy. Aby zobrazować skalę rządowej pomocy, przydadzą się przykłady. Biorąc pod uwagę statystyczną polską rodzinę z problemami finansowymi, najlepszym przykładem będzie gospodarstwo domowe, w którym żyje cztery osoby w modelu 2+2. Taka rodzina w województwie śląskim dostanie miesięczną ulgę czynszową na poziomie 355 zł, przy czym w samych Katowicach będzie to 422 zł. W województwie małopolskim przypadnie kwota 375 zł na miesiąc, ale już w Krakowie będzie to 47 zł.

Za przyznawanie dopłat czynszowych odpowiadać będą gminy, przy czym dodatkowymi okolicznościami, które będą brane pod uwagę będzie niepełnosprawność wnioskodawców lub członków ich rodzin, wielodzietność oraz migracja zawodowa. Co ważne, aby starać się od nową ulgę mieszkaniową, konieczne będzie wykazanie zdolności czynszowej, czyli brak zaległości w opłatach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *